Koszykówka. 1/8 finału EuroCup: dziś mecz KSC Szekszard – Ślęza Wrocław

0
17


Wrocławianki miały wolne od meczów o stawkę od 17 grudnia, kiedy to przegrały 65:74 z Wisłą CanPack Kraków w hicie 13. kolejki Basket Ligi Kobiet. Nie znaczy to jednak, że mistrzynie Polski przez cały ten czas odpoczywały. Wręcz przeciwnie, zawodniczki Ślęzy wróciły do treningów tuż po świętach Bożego Narodzenia, pracowały nad formą także w Sylwestra i Nowy Rok.

O relaksie nie mogło być mowy, ponieważ stawka dwumeczu z KSC Szekszard jest spora.

Przed sezonem mało kto spodziewał się, że podopieczne Arkadiusza Rusina wygrają wszystkie sześć spotkań w fazie grupowej i znajdą się w gronie ośmiu najlepszych drużyn tego etapu rozgrywek. Jako, że apetyty rosną w miarę jedzenia, w stolicy Dolnego Śląska myślą już o kolejnych zwycięstwach i awansie do dalszej fazy rozgrywek. W tym celu potrzebny jest dobry pierwszy mecz. A o triumf na Węgrzech łatwo nie będzie.

KSC Szekszard to obecnie lider ligi węgierskiej, który za plecami ma nawet tak uznaną firmę jak rywalizujący w Eurolidze Sopron Basket. Zespół prowadzony przez Zelijko Djokicia jeszcze nie zaznał goryczy ligowej porażki.

W rozgrywkach europejskich poszło Szekszardowi tylko nieznacznie gorzej – w sześciu grupowych meczach Węgierki dwukrotnie musiały uznać wyższość włoskiego Virtus Eirene, który dziś zagra z Artego Bydgoszcz. Mimo tego rywalki Ślęzy są faworytkami według oficjalnego portalu FIBA.

Wrocławianki muszą uważać na znakomity tercet KSC Szekszard – Teja Oblak, Erica McCall i Sara Krnjić są odpowiedzialne średnio za 41 z 74 zdobywanych przez cały zespół punktów. Do tego Oblak, była zawodniczka CCC Polkowice, dokłada 4.5 asysty, zaś podkoszowy duet McCall i Krnjić zbierają łącznie 14 piłek na mecz. W defensywie błyszczy młoda rozgrywająca młodzieżowej reprezentacji Węgier Agnes Studer, notująca przeciętnie niemal 2,5 przechwytu na mecz. 19-letnia Studer ma najlepszy wpływ na grę swojego zespołu – z nią za sterami KSC Szekszard jest aż o 11,5 punktu lepsze od rywalek!

Czy jednak poradzi sobie z doświadczoną Sharnee Zoll-Norman, która jest absolutną gwiazdą EuroCupu? Statystycznie rzecz ujmując, amerykańska rozgrywająca jest najlepszą zawodniczką rozgrywek pod względem asyst – 10,3 na mecz to wynik o dwa podania lepszy od drugiej Julie McBride. Liderka Ślęzy jest także wysoko w rankingach efektywności meczowej – z rezultatem 23.2 zajmuje trzecie miejsce.

Wrocławianki muszą także liczyć na dobrą dyspozycję rzutową Marissy Kastanek oraz na powrót Agnieszki Kaczmarczyk do dobrej dyspozycji. Ale trzy zawodniczki z pewnością nie będą w stanie poprowadzić Ślęzy do ćwierćfinałów. Do tego potrzebny będzie wysiłek całego zespołu, zwłaszcza w defensywie.

Przerwa świąteczno-noworoczna była doskonałą okazją do pracy nad tym elementem gry. Trener Arkadiusz Rusin rzadko kiedy bywa zadowolony z gry obronnej swojego zespołu. Dziś wieczorem zobaczymy, czy ciężka praca na przełomie lat przyniosła pożądane przez selekcjonera reprezentacji Polski efekty. Ślęzie przydałaby się dobra zaliczka przed rewanżem, który już w środę 10 stycznia.

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.



Read The Story Here

SHARE

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here